Napisane przez: Mariusz | 2010/06/25

<- dzień pierwszy regat – (wtorek 13.04), Nanny Cay – Cane Garden Bay

Rano o dziewiątej Alan Brook (sędzia regat) potwierdził wybór trasy A. Oznaczało to (przy wietrze wschodnim) prawie połowę trasy z wiatrem. Do nas należał wybór żagli. Od deklaracji zależy, który z handikapów będzie miał zastosowanie. Do wyboru jest jedna z czterech kombinacji: białe żagle, asymetryczny spinaker, asymetryczny z bomem i symetryczny. Dwie środkowe nie wchodzą w grę, gdyż nie wiedzieliśmy czy asymetryczny działa. Różnica w handikapie między skrajnymi wyborami to około 2%. Jeśli połowa trasy jest odcinkiem pełnowiatrowym to oznacza, że musielibyśmy płynąć około 4-5% szybciej pod spinakerem niż pod genuą, by opłacało się go deklarować. Spinaker daje nam co najmniej 10% większą prędkość, więc deklarujemy go. Jesteśmy jedynym jachtem, który zgłosił symetryczny spinaker. Już samo zgłoszenie w tych warunkach (wiatr rzeczywisty ok. 20 węzłów) wzbudziło respekt u konkuencji.

Sam start zawsze wyzwala emocje. W klasie II jest Mariusz z Pauliną na San Su Sea – Oyster 46. Ciekawe jak im pójdzie. W ARC’u wypadli w środku stawki. Klasa II startuje o 1000, my pietnaście minut za nimi. Daje to trochę mniejszy tłok na starcie. Te jachty ważą po kilkadziesiąt ton i kolizje nie są mile widziane.

Pierwszy odcinek do przesmyku między Peter Island a Dead Chest Island miał być pod wiatr. Wystartowaliśmy nieźle, przyczajeni przy górnej bojce wybralismy lewy hals. Byliśmy w środku stawki, ale szliśmy najostrzejszym kursem i wszystke jachty mieliśmy po naszej zawietrznej. Adrenalina stopniowo zaczęła opadać. Przy silnym wietrze wszystkie jachty płynęły z podobną prędkością. Przed nami na pewno była Oceana – Oyster 82 z 16-osobową załogą ubraną w różowe koszulki. Nie mogąc odrobić strat zdecydowałem się na zwrot, licząc że jachty płynące w kierunku Peter Island wejdą w cień wyspy. Za nami podążył tylko jeden jacht – Black Pearl – 655. Drugi zwrot i wszystko miało się wyjaśnić – czy zmieścimy się między Peter a Dead Chest Island i czy odłączenie się od stawki było dobrym posunięciem. Płynęlismy lewym halsem i cała nasza konkurencja miała pierwszeństwo. Czysto wypszedziliśmy wszystkie jachty z klasy II i płynęliśmy na spotkanie z Oceaną. Wyglądało to na kurs kolizyjny i musielismy odpaść w prawo by dać im pierwszeństwo. Ale był to jedyny jacht, któremu musieliśmy ustąpić i jeszcze czekał Oceanę zwrot. Po zwrocie byli za nami, ale z lepszym kątem natarcia na przesmyk (przez nasze odpadnięcie w prawo). Wytrzymaliśmy nerwowe chwile i ocierając się niemal o skały przepłynęliśmy przez przesmyk.

Odpadliśmy do półwiatru i płynąc wzdłuż wschodniego wybrzeża Peter Island zaczęliśmy przygotowania do stawiania spinakera. Byliśmy pierwsi i mimo, że Oceana przytuliła się do południowego wybrzeża wyspy to nasz biały spinaker zaczął pracować na naszą korzyść. Jachty, które stawiały asymetrycznego (np.: Magrathea – 72) odpadły jeszcze bardziej na południe.  Minęliśmy Norman Island i bylismy wyraźnie pierwsi.

Zwrot przez rufę i kolejne 2 mile na białych żaglach (och ten niesprawdzony asymetryk). Widzielismy jak Magrathea zmniejsza dystans do nas. Ale tuż za Flamingan Island czekała nas długa – 6 milowa czysta jazda na spinakerze. Przy coraz silniejszym wietrze był to decydujący odcinek. Sunęliśmy z prędkością 12 węzłów. Wiatr zaczął do chodzić do 30 węzłów i widzieliśmy duże oczy sterników mijanych cruisingowych jachtów. Jeszcze tylko jedne trudne miejsce – przesmyk między Torlolą a Litle Thatch, gdzie wiatr musiał zdechnąć. Wpadliśmy tam z rozpędem i udało nam się zrzucić spinakera bez wpadki. Teraz po zwrocie już ostatnia prosta do mety. Nasza przewaga wzrosła do prawie mili. Wpłynęliśmy do Cane Garden Bay rozpromienieni. Zdeklasowaliśmy konkurencję. Za nami Oceana i Magrathea łeb w łeb walczyły o drugie miejsce. Wygrała Oceana. Czwartym jachtem było Soto Vento. SUNsu SEA niestety przypłynęło na przedostatnim miejscu w swojej klasie.

Wszyscy nam gratulowali świetnego wystepu. Dzień kończył się pi(j/r)acką imprezą i przy okazji zostaliśmy uhonorowani jako najlepiej przebrana załoga. Prześwietny początek regat.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: