Ostatnio na długo zapanowała cisza na blogu. Wszystko u nas w jak najlepszym porządku, Katharsis bezpiecznie stoi w Puerto Morelos w Meksyku, gdzie dogląda jej Tomek, a Marusz i ja wyskoczyliśmy do Polski na święta. Tak pochłonęły nas spotkania z rodzinami, przyjaciółmi oraz uroki naszego wspaniałego kraju, że ani na chwilę nie udało nam się usiąść do blogowych zaległości…
Na szczęście Zefir przygotował małą niespodziankę, więc jest coś nowego…
ps. trzeba kliknąć na HD (prawy-górny róg)
