Mariusz:
Znowu przydarzyła się nam spora przerwa w relacjach z naszych wypraw. Utknęliśmy przed Bali i mamy co nieco do nadrobienia. Problemy techniczne (jak chociażby brak biblioteki zdjęć, którą zabrałem ze sobą opuszczając Katharsis II na 2 tygodnie) mamy za sobą.
Dziurę w opowieściach o naszych przygodach postanowiliśmy zasypać filmem, który przygotował Robert zwany Zefirem. Tydzień temu kończyły swe występy pierwsze jachty biorące udział w tegorocznej edycji regat Sydney – Hobart. Trudny to był wyścig, głównie za sprawą słynnej odwrotki wiatru (tzw. „southerly change”). Sporo jachtów zmuszonych było do wycofania się z wyścigu, w tym wielokrotny zwycięzca Wild Oats XI. Wielkim wygranym tego wyścigu był Comanche, który mimo uszkodzeń jachtu wrócił do rywalizacji i jako pierwszy przekroczył linię mety w Hobart.
Tegoroczne zmagania przywołały wspomnienia naszej przygody sprzed roku. Takiego wyzwania nie sposób zapomnieć. Film Zefira oddaje emocje, które nam towarzyszyły podczas zeszłorocznej jubileuszowej edycji regat. Myślę, że warto go obejrzeć.
