Site icon Nie sprzedawajcie swych marzeń

zakupowy poniedziałek

w niedzielę wieczorem odebrałam z lotniska Tomka, więc skończyło się moje „samotnikowanie”;

dzisiaj wykorzystując fakt posiadania wypożyczonego samochodu uderzyłam po zaopatrzenie spożywcze na łódkę przed przyszłotygodniwym pływaniem; uwielbiam jeździć sobie po tej wyspie, podziwić widoki, no i ruch lewostronny nie jest mi już straszny 🙂 a na St.Lucia czuję się już prawie jak u siebie… nie błądzę!!! wiem, gdzie jakie zakupy można zrobić, gdzie zaparkować, gdzie dobrze zjeść… miło czuć się swobobnie w tak egzotycznym miejscu na drugim końcu świata, zaledwie po miesiącu pobytu;

Exit mobile version