Napisane przez: Hanuś | 2010/09/04

piątkowe popołudnie na lądzie

Od wtorku praktycznie nie ruszałam się z łódki. Jedynie w czwartek Maiken i Chris wyciągnęli mnie do siebie na lunch. Taki pożegnalny właściwie, bo dzisiaj opuścili Taiohae. Zdążyłam się już z nimi zaprzyjaźnić. Maiken zawsze znalazła czas, żeby wpaść do mnie na kawkę. A Chris przyjeżdżał mi pomagać, uczył mnie na przykład napełniać butle do nurkowania. Bardzo pogodni, pomocni i zawsze uśmiechnięci ludzie. Trochę czasu razem spędziliśmy. Najpierw staliśmy w tej samej zatoce na Galapagos, potem na Hiva Oa, wspólnie piknikowaliśmy na Tahuata, z Chrisem nurkowaliśmy przy Nuku Hiva, a przez ponad dwa tygodnie byliśmy sąsiadami w Taiohae Bay, gdzie często się odwiedzaliśmy.
Sami wybudowali katamaran, na którym od pięciu lat mieszkają. W ostatnim roku prac nad łódką (w sumie zajęło im to cztery lata) urodziła im się córka. Timery, mając dwa tygodnie po raz pierwszy znalazła się na pokładzie Teou (tak nazwali swój katamaran) i od tego czasu jest to jej dom. Po dwóch latach, już w czasie żeglowania, urodził im się syn Antonin, który na łódkę trafił jeszcze szybciej, a mianowicie 6 godzin po porodzie!!! Ciekawa historia! Antonin urodził się w Kolumbii, gdzie poród to krótka wizyta u lekarza, a nie parodniowy pobyt w szpitalu. Zdecydowali się na prywatną klinikę, bo kolumbijska państwowa służba zdrowia jakoś ich nie przekonywała. Zamiast zapłacić 25 dolarów, zapłacili kilkaset, ale za to mogli mieć rodzinny poród i opiekę lekarza (na parę, a nie kilkanaście jednocześnie rodzących na jednej sali kobiet). Ale jak się okazało, na dłuższą opiekę szpitalną nie mieli co liczyć. To jest kwestia zupełnie innego podejścia do porodu. Lekarz zbadał małego, mamę – stwierdził, że wszystko jest w jak najlepszym porządku, więc czas do domu. Czyli w przypadku Antonin na łódkę. Teraz całą rodzinką pływają po świecie. Trzy lata spędzili na San Blas (Panama), gdzie czarterowali Teou. Chris pływał, a Maiken zajmowała się dziećmi i przygotowywała jedzenie na czarter. Lubią zimowe klimaty, stąd ich dwie wyprawy na północ do Kanady. Bardzo zachwalali Labrador. Chcieliby pływać po najzimniejszych zakątkach Ziemii, ale Teou na niskie temperatury i pływanie wśród kry się nie nadaje. Dlatego planują zamienić katamaran na jednokadłubową, mocną konstrukcję. Wybierają się w najbilższym czasie do Nowej Zelandii, gdzie wyremontują swojego „cata“ i przygotują na sprzedaż. W zamian chcą kupić nowy dom. Ma on sprostać ich wymaganiom, żeby mogli pływać wszędzie, gdzie im się wymarzy. Pozwoliłam sobie trochę o nich napisać, bo podoba mi się ich historia, to jak żyją. Jeśli kogoś zainteresowałam tą żeglarską rodziną, to może zerknąć na ich bloga: http://catateou.travelblog.fr/
A wracając na Katharsis i tego co u mnie, to brakowało mi już zajęć z Fabianne i dzisiaj się zmobilizowałam. Zostawiłam na trochę sprawy łódkowe i popołudniu ruszyłam na ląd. Niestety opuszczenie dwóch lekcji dało się odczuć… Ominęła mnie nauka nowych kroków i zaczęłam się gubić. Dodatkowo dzisiaj były zajęcia dedykowane dla zaawansowanych tancerek, więc pod koniec, jak było ćwiczenie wszystkich kroków w szybkim tempie, to sobie odpuściłam. Ale przynajmniej pstryknęłam parę fotek. Ciężko było zrobić nieporuszone zdjęcie, bo one się tak szybko ruszają…
Wracając do portu trafiłam na sprzedaż ryb z popołudniowego połowu. Rybacy przypływaja z tym co uda im się złapać, na nabrzeżu oczyszczają wszystkie ryby i tu też odbywa się sprzedaż do finalnego klienta. Tu z pewnością można by wywiesić tabliczkę “świeża ryba”.
Zatoka nieco opustoszała. Poza Teou, wypłynęło dziś parę łódek. Patrycjusze oraz inni stali mieszkańcy Taiohae Bay wybrali się “na weekend za miasto”. Dla mnie Taiohae to urocza zatoka, z palmami, plażami, zielonymi górami dookoła, senną ulicą ciągnącą się wzdłuż nabrzeża. A dla nich to po prostu miejsce, gdzie pracują, robią zakupy, dzieciaki chodzą do szkoły, gdzie spędzają całe dnie. Stąd potrzeba popłynięcia do innej, często sąsiedniej zatoczki na Nuku Hiva.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: