trzeba się pożegnać z Galapagos i pożeglować dalej; nasza trzyosobowa załoga (Mariusz, Tomek i ja) wybiera się w najdłuższy jak do tej pory rejs Katharsis II – od najbliższej wyspy Fatu Hiva na Markizach dzieli nas ponad 3000 mil morskich; przed nami kawał żeglugi i żeby nas czasem szkorbut nie dopadł, wybraliśmy się przed wypłynięciem na targ, żeby uzupełnić zapasy świeżynki;

