Skoro płyniecie na Karaiby to może wstąpicie do restauracji pod nazwą „Grayclif” – stara posiadłość piratów zamieniona na hotel z restauracją, w której królują najwspanialsze wina świata a wśród nich butelka najstarszego (bezcennego) wina z 1727 roku oraz ręcznie robione „na naszych oczach” cygara.
Skoro płyniecie na Karaiby to może wstąpicie do restauracji pod nazwą „Grayclif” – stara posiadłość piratów zamieniona na hotel z restauracją, w której królują najwspanialsze wina świata a wśród nich butelka najstarszego (bezcennego) wina z 1727 roku oraz ręcznie robione „na naszych oczach” cygara.