Napisane przez: Hanuś | 2016/05/13

Krótki wypad do Kambodży

Jest kilka miejsc na świecie, które pragnę zobaczyć. Po prostu siedzą mi w głowie i wiem, że bardzo chciałabym tam dotrzeć. Nie zawsze rozumiem skąd się to głębokie przekonanie bierze, ale po prostu jest. Często niewiele wiem o tych miejscach, tylko miga mi jakiś obraz, skojarzenie, wyobrażenie, jakiś powód i po prostu marzę by tam pojechać. Myślałam, że większość tych miejsc pozostanie tyko w mojej głowie i na liście (jak to nazywa Doktorówna Olka) „kiedyś koniecznie”, ale jest inaczej. Marzenia się spełniają i mogę kolejne zaczarowane punkty na świecie dotknąć i poczuć.

Jednym z tych miejsc było Angkor w Kambodży. Widziałam oczyma wyobraźni tajemnicze kamienne twarze wykute w ścianach świątyni ukrytej w dzikiej dżungli oraz bajkowe wieże namalowane we wschodzących promieniach słońca. Czułam jak magia tego miejsca mnie przyciąga. I nic poza tym nie wiedziałam. Gdy okazało się, że jesteśmy już całkiem blisko tego magicznego miejsca, to zaczęliśmy z Mariuszem kombinować, by tam na chwilę wyskoczyć. Nie jest ono położone na wybrzeżu, więc Katharsis nie da się tam dotrzeć. Jednak z Tajlandii jest to już przysłowiowy żabi skok. By wybrać się do Kambodży z Polski na cztery dni – brzmi kuriozalnie, ale w drodze z Tajlandii do Polski – już bardziej realnie. I tak właśnie znaleźliśmy się z Mariuszem w Kambodży– lecąc z Phuketu, przez Bangkok i Siem Reap do Warszawy.

Gdy bilety (które rezerwowaliśmy na ostatnią chwilę przed wyjazdem z Tajlandii) były już kupione, zaczęliśmy się przygotowywać do wycieczki i zbierać informację. Zupełne szaleństwo i spontaniczne przedsięwzięcie. Przeraziły nas informacje o ilości przyjeżdżających do Siem Reap turystów. Patrząc na statystyki, spodziewaliśmy się tłumów jak na Monciaku w Sopocie w lipcu. Jednak to zupełnie nie miało znaczenia i nie do końca tak było, gdyż w najpopularniejszych i najpiękniejszych zakątkach Angkor momentami byliśmy zupełnie sami. Urok tego miejsca i jego ogrom rozłożyły mnie na łopatki. Po raz kolejny osiągnięcia i rozmach dawnych cywilizacji zmusił mnie do zadumy i uświadomienia sobie jak mały człowiek może być tu i teraz wobec przeszłości oraz dokonań ludów z przeszłości. Ogrom całego Angkor jest oszałamiający, a klimat tego miejsca wprost obłędny. Za wiele chyba już nie napiszę, mogę tylko powiedzieć, że warto było i polecam, jeśli ktoś będzie mógł tam zajrzeć!


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: