Napisane przez: Hanuś | 2010/02/26

<- Grenadyny po raz trzeci (można w nieskończoność…)

na początku lutego ruszyliśmy (Kasia, Magda, Natalia, Mariusz, Tomek i ja) w rejs po Grenadynach; część miejsc dobrze nam już znanych (Bequia, Mustique, The Tobago Cays) postanowiliśmy odwiedzić po raz kolejny, ponieważ są to tak cudowne miejsca, że można tam wracać wiele razy i na pewno się nie znudzą, a na Tobago Cays to można spędzić wieczność!

jako, że tym razem mieliśmy dwa tygodnie na pływanie, to postanowiliśmy zapuścić się także bardziej  na południe – aż na Grenadę

nasza trasa: St.Lucia (Marigot Bay oraz obowiązkowy postój z kąpielą przy Pitonsach) – Bequia – Mustique – The Tobago Cays – Palm Island – Union Island – Carriacou i Sandy Island – Grenada – Bequia – St.Vincent (bez postoju – tylko sesja zdjęciowa przy Wallilabou) – St.Lucia Rodney Bay


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: