Napisane przez: Hanuś | 2010/08/03

kolejny rekord tym razem wedkarski

w niedziele wiatr zelzal i juz tak nie pedzilismy; predkosc byla raczej lowcza, co sie sprawdzilo, bo przed zachodem slonca uslyszelismy ryk kolowrotka; Mariusz doskoczyl do wedki, a my z Tomkiem predko zwinelismy genue, zeby wytracic predkosc; po chwili Mariusz stwierdzil, ze to musi byc niezly okaz i zeby go wyciagnac musimy jeszcze zwolnic, wiec na czas walki z ryba wyostrzylismy do wiatru i udalo nam sie wyhamowac do 2,5 wezla; poza osenka i spirytusem, ktory wlewamy zawsze tego typu gosciom do skrzeli na przywitanie, przygotowalismy jeszcze lasso z gietkiej linki do zarzucenia na ogon, gdyby miala to byc rzeczywiscie tak duza i waleczna ryba….. no i wszystko sie przydalo, a walka przy wyciaganiu byla ciezka Tomek walczyl od przodu trzymajac stwora morskiego osenka za skrzela, a Mariusz, po zarzuceniu lassa wyciagal rybe na poklad za ogon, po kilkunastu minutach walke wygrala zaloga Katharsis i na rufie wila sie wielka ryba, dostala szybko przywitalnego drinka, po ktorym sie uspokoila; no i zaczely sie ogledziny, mierzenie… rekord wedkarski na Katharsis II Sailfish (ryba zaglowiec) o dlugosci 185 cm i wadze, chyba ponad 20 kg, bo ciezko bylo nam ja zwazyc nasza waga raczej nie jest przystosowana do takich okazow; teraz pozostao wyfiletowanie i wymyslenie, co z taka iloscia miesa zrobic; nikt z nas dotad nie jadl Sailfish, wiec wczoraj Tomek usmazyl po kawalku do degustacji, zeby sprawdzic jakie to mieso biale, zbite, cos jak barakuda lub wahoo, takze idealnie bedzie nadawac sie do zupy, usmazenia w cienkich kawalkach, jeszcze lepiej do octu lub do ryby po grecku; popoludniu Tomka wzielo na ekperymentowanie i upichcil gulasz z ryby… pyszny! dzisiaj ciag dalszy fantazji na temat Sailfish w planach ryba po chinsku z warzywami;

zeglarsko poniedzialek byl znowu wietrzny, z najwiekszymi jak dotychczas falami, przekraczajacymi 5 metrow;

03.08. godzina 0800 pozycja Katharsis II: 9 stopni 00,86 S 131 stopni 32,05 W; w ciagu ostatniej doby przeplynelismy 218 mil morskich, do Fatu Hiva pozostaje nam 430 mil;


Responses

  1. Gratulacje 🙂 Zanęcić, upić i wykorzystać 🙂 Prawdziwe marynarskie dusze 🙂 Tych fal Wam zazdroszczę


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: