Napisane przez: Hanuś | 2010/12/27

Wigilia na Katharsis II

Przygotowania do swiat na Katharsis zaczely sie na dlugo przed Wigilia. Ozdoby na choinke przywiezlismy z kraju. Mariusz zabral swoja pamiatkowa bombke w ksztalcie zaglowki z napisem Katharsis. Ze mna przylecialy z Polski na Tahiti, pokonujac Atlantyk i Pacyfik, ozdoby przygotowane wlasnorecznie przez moja siostre Dorote. W Papeete udalo nam sie kupic lampki choinkowe, swieczki i serwetki swiateczne. Mareczkowi zona zrobila niespodzianke i pakujac rzeczy na rejs schowala w butach lampki choinkowe w ksztalcie gwiazdeczek. Podarowala takze dla calej zalogi oplatek, ktory Marek z najwieksza ostroznoscia dowiozl na lodke.

W polowie grudnia Tomek przygotowal kapuste, ktora kisila sie specjalnie na swiateczne potrawy.

Ostatnie dni przed Bozym Narodzeniem spedzalismy na Wyspie Wielkanocnej. Nikomu nie byly w glowie przygotowania do swiat, jak tyle bylo do zobaczenia… Jednak Tomek z Markiem nie odpuscili. Wieczorem, jak cala ekipa wykonczona zwiedzaniem padala w kojach, chlopacy rozpoczynali nocne pichcenie. I tak siedzac w kambuzie do 0500 rano dwa dni z rzedu, wspomagajac sie przedswiatecznym drinkiem, przygotowali: dwa rodzaje sledzi, zimne nozki, kapuste wigilijna, farsz do pierogow, farsz do ryby po grecku, salatke warzywna.

Reszte prac wykonalismy w sama wigilie, pokonujac kolejne mile naszego rejsu na Patagonie. Przez caly dzien towarzyszyly nam polskie koledy.

Jeszcze przed kolacja wigilijna nasza zaloga dostala prezent od swietego Mikolaja. Zaczepil on na haczyk naszej wedki ogromna wahoo. Ryba dlugo walczyla, jednak naszym dzielnym wedkarzom udalo sie wyciagnac potwora z wody. Potwora, gdyz wahoo miala 170 cm dlugosci i wazyla okolo 40 kilogramow. Na wigilijnym stole wystapila zamiast mahi-mahi jako ryba po grecku oraz w formie tataru.

Pomimo spedzania swiat na srodku oceanu staralismy sie przygotowac wszystko zgodnie z tradycja. Jedna rzecz byla tylko trudna do zrealizowania. A mianowicie zasiadanie do kolacji wraz z pierwsza gwiazdka na niebie. Musielibysmy czekac do okolo 2300. Uznalismy, ze mamy na niebie gwiazde, slonce i rozpoczelismy wigilijny wieczor po 2000. Mariusz zlozyl calej zalodze zyczenia, a potem dzielilismy sie oplatkiem. Kazdemu zakrecila sie lezka w oku. Atmosfere mielismy cudowna, jednak brakowalo tych najblizszych. Jakos sie pozbieralismy i zasiedlismy do cudownie zastawionego stolu. A tam czekaly na nas takie pysznosci, jak: smazone karpie (czyli red snappery), zupa grzybowa, pierogi z kapusta i grzybami, kapusta z grochem, kapusta wigilijna z grzybami, ryba po grecku, tatar z wahoo, salatka warzywna, soczewica na cieplo z cebula i czosnkiem, sledzie Tomkowe, sledzie Mareczkowe, a na koniec podany zostal cieply barszcz z kulebiakiem. Kulebiak na Katharsis byl polaczeniem tradycji z dwoch domow, Mariusza i mojego. U Mariusza przygotowuje sie do barszczu kulebiak z kapusta i grzybami, a u mnie uszka z farszem grzybowym. I tak powstal kulebiak z farszem grzybowym.

Po wysmienitej kolacji bylo tradycyjne rozpakowywanie prezentow. swiety Mikolaj za posrednictwem swoich pomocnikow Madzi i Alana podarowal chlopakom zabawne czapki swiateczne. Prezenty te rozbawily nas na caly wieczor.

Choc humory dopisywaly, musielismy konczyc ten uroczy wieczor, gdyz wachty czekaly.

Lodowka nie domykala sie od utkanych tam pysznosci. Niemniej, na wachcie switowej Marek wpadl na pomysl przygotowania jeszcze jednej potrawy. Stwierdzil, ze swiateczne sniadanie nie moze sie obejsc bez pieczonego miesa. Na szczescie mielismy w zamrazalniku kawalek schabu, ktory Marek rozmrozil, natarl czosnkiem, oliwa i majerankiem, a nastepnie upiekl w piekarniku. Jako, ze kolacje wigilijna jedlismy pozno, to do sniadania swiatecznego usiedlismy po 1200. I tym razem niczego na stole nie brakowalo.

Popoludniu Tomek z Zefirem przygotowali swiateczne rogaliki z dzemem bananowym, oczywiscie rowniez wlasnego wyrobu z wlasnorecznie zerwanych na Huahine bananow.

I tak, zgodnie z tradycja, objadajac sie calymi dniami spedzamy swieta.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: