Napisane przez: Hanuś | 2009/12/28

<- The Pitons, St.Lucia (07.12)

płynęliśmy wzdłuż wybrzeża St.Lucia i nie mogliśmy nadziwić się widokom – wszyscy stali na pokładzie dosłownie z otwartymi buziami… pięknie – to chyba za mało powiedziane…. z resztą spójrzcie sami…

no i jak podpłynęliśmy pod same Pitons’y, to wszyscy wręcz oniemieli!!! niesamowite wrażenie – wyrastające praktycznie z wody (przepięknie niebieskiej wody) dwie ogromne  góry (Gros Piton – 771 m, Petit Piton – 743 m), a pomiędzy mini plaża z białym piaskiem i dookoła ta soczysta zieleń!!!

wieczorkiem popłynęliśmy pontonem na kolację do restauracji na plaży – urocza atmosfera i wyśmienite jedzenie! jadłam genialnie przyrządzone mahi-mahi – od tego momentu jestem fanką tej ryby (w Wigilię zastąpiła mi karpia), no i kolejny cudowny wieczór


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: