Brecknock


W Zatoce Brecknock nie ma lodowca, są za to góry, pomiędzy którymi skrywają się strumienie i jeziora. Jak tylko przypłynęliśmy, to nasi instruktorzy od wspinaczki – Kuba i Piotrek od razu widzieli idealne warunki do wspinaczki górskiej. Na drugi dzień Kuba z Wojtkiem ruszyli na poszukiwania odpowiednich miejsc. Przygotowali dwa stanowiska do wspinaczki. Dołączyła do nich ekipa, chcąca powspinać się z nimi, czyli Mariusz, Kuba, Marek i ja. Ćwiczyliśmy wspinanie się z asekuracją drugiej osoby, a potem zejście po bardzo stromej skałce asekurując się kubkiem (sprzęt pozwalający opuszczać się na linie). Zabawa była rewelacyjna, no i całkiem niezły wycisk dostaliśmy.

Kategorie:Ameryka Południowa, Chile

1 komentarz

  1. skad nazwa ?czy stare zrealizowane marzenie zamienilibyscie na nowe? pozdrawiam serdecznie anna

Zostaw odpowiedź

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Odkryj więcej z Nie sprzedawajcie swych marzeń

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej