Napisane przez: Hanuś | 2010/10/03

Rangiroa

Czwartkowe przedpołudnie upłynęło nam na porządkowaniu łódki. Po paru dniach płynięcia Katharsis cała była w soli. Lunch zjedliśmy w snack barze w wiosce. Ja jadłam wyśmienite carpacio, a Mariusz kurczaka z grilla. Kręcąc się po głównej uliczce (i jedynej) trafiliśmy nad przesmyk, gdzie wesoła rodzinka oprawiała świeżo upolowane na kuszę ryby. Dwie dostaliśmy w prezencie na kolację. Wracając na łódkę spotkaliśmy znajomych z Nuku Hiva – Klarę i Olivera. Mieszkają od dwóch lat na Markizach, pracując w tamtejszym szpitalu, a w wolnych chwilach podróżują po Polinezji i wyszukując ciekawych miejsc do nurkowania (a Rangiroa z całą pewnością do nich należy).


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: