Napisane przez: Hanuś | 2010/12/26

Sladami tajemniczych posagow

Wynajetymi skuterami ruszylismy na podboj wyspy. Zakotwiczylismy przy jedynej wiosce na wyspie Hanga Roa i stad zaczela sie nasza wyprawa. Zaraz po dotarciu na lad natknelismy sie na posagi stojace tuz przy porcie rybackim, gdzie zostawilismy ponton.

Moze najpierw wprowadze troche polinezyjskiego slownictwa, ktorym bede sie poslugiwac:

Moai posagi przodkow wznoszone przez mieszkancow Rapa Nui

Ahu miejsce kultu, platformy, na ktorych stawiano moai

Rano wulkan

Ana jaskinia

Z Hanga Roa, znajdujacej sie na zachodnim wybrzezu, pomknelismy naszymi motorumakami na wschodnia strone, glowna droga prowadzaca przez wnetrze wyspy. Zwiedzanie zaczelismy od plazy Anakena. Legendy mowia, ze jest to miejsce, gdzie 1300 lat temu dotarli pierwsi Polinezyjczycy. Wsrod palm i bialego piasku znajduja sie dwa miejsca kultu: Ahu Nau Nau i Ahu Ature Huki. Poza podziwianiem posagow mozna tutaj takze skosztowac lokalnych szaszlykow z grilla i kupic pamiatki. Jest to jedyne, poza Hanga Roa, miejsce na Wyspie Wielkanocnej, gdzie mozna cos zjesc i posiedziec przy piwku.

Po skorzystaniu ze wszystkich tutejszych atrakcji, czyli obfotografowaniu moai, spalaszowaniu grillowanych miesiw i kielbas oraz nabyciu paru figurek pomknelismy dalej. Teraz jechalismy droga wzdluz wybrzeza najpierw wschodniego, nastepnie poludniowego, zeby po zatoczeniu petli wrocic do Hanga Roa. Wzdluz calego wybrzeza rozmieszczonych jest mnostwo ahu. Niestety ograniczeni czasem moglismy zatrzymywac sie tylko przy wybranych posagach. Postanowilismy zobaczyc miejsca najbardziej polecane w zakupionym przez nas przewodniku (James Grant Peterkin, A Companion to Easter Island).

Z Anakena pojechalismy do Ahu Tangariki, zatrzymujac sie przy najwiekszym wzniesionym Moai: Ahu Te Pito Kura. Po drodze napotkalismy cale stada dzikich koni pasacych sie na przydroznych pastwiskach. Trzeba na nie bardzo uwazac. Konie z cala pewnoscia uwazaja, ze maja pierwszenstwo i ryk skuterow wcale ich nie odstrasza.

Ahu Tangariki to najwieksze miejsce kultu na calej Polinezji. Nad brzegiem oceanu, na ogromnej platformie ustawionych jest pietnascie kilkumetrowych posagow. Wszystkie one skierowane sa twarzami do wnetrza wyspy. Patrzac w kierunku, gdzie spogladaja moai widac wulkan Raraku. Niedaleko Pietnastu stoi samotnie Podrozujacy Moai. Jest tutaj takze lezacy posag, ktory nigdy nie stanal na platformie. Najprawdopodobniej zostal uszkodzony podczas transportu z kamieniolomow.

Wrazenie jakie robia te ogromne posagi, fale oceanu rozbijajace sie o wulkaniczne skaly na brzegu, przestrzen i zarys wulkanu w oddali sa oszalamiajace. Upojeni tymi widokami pojechalismy na Rano Raraku. Zbocza wulkanu stanowily budulec, z ktorego powstawaly posagi. Rdzenni mieszkancy wykuwali w wulkanicznych skalach, poslugujac sie bazaltowymi kamieniami, moai, ktore nastepnie transportowali na wybrzeze i ustawiali na platformach. Na zboczach Rano Raraku znajduje sie 397 posagow, ktore zostaly wyrzezbione, ale z nieznanych powodow nigdy kamieniolomow nie opuscily. Sa takze posagi niedokonczone nadal tkwiace w wulkanicznych scianach. Wnetrze wulkanu stanowi krater wypelniony slodka woda i porosniety trawami, z ktorych budowano deski surfingowe. Tutaj takze spotkalismy stado dzikich koni, baraszkujacych nad brzegiem.

W niedziele nie udalo nam sie niestety nic wiecej zobaczyc. Przed zmrokiem trzeba bylo wrocic na lodke. Wyprawe sladami tajemniczych posagow dokonczylismy w kolejnych dniach. Obowiazkowym punktem programu jest Ahu Akivi. Platforma z posagami przedstawiajacymi siedmiu pierwszych przybylych na wyspe Polinezyjczykow. Sa to jedyne posagi na Rapa Nui, ktorych twarze skierowane sa ku oceanowi, a nie wnetrzu wyspy. Patrza oni w kierunku, skad przybyli pierwsi wedrowcy.

Zwiedzilismy takze Ahu Hanga Tee, gdzie znajduje sie kilkanascie przewalonych moai z porozrzucanymi czerwonymi czapkami symbolizujacymi spiete wlosy.

Zgodnie z zaleceniami naszego przewodnika, zachod slonca postanowilismy podziwiac ze wzgorza niedaleko Hanga Roa. Znajduja sie tutaj trzy platformy: AhuVai Uri, Ahu Tahai oraz Ahu Ko Te Riku. Pejzaz bardzo nam sie podobal, tym bardziej, ze za plecami posagow widzielismy Katharsis II stojaca spokojnie na kotwicy.

Mariusz:

Wyspa Wielkanocna zostala odkryta i zasiedlona przez migrujacych polinezyjczykow, na dlugo przed przyjeciem chrztu przez Mieszko I. Uswiadamia nam to ogrom czasu, w ktorym rozwijala sie, w calkowitym odosobnieniu od reszty swiata, tutejsza mikro spolecznosc. Mimo, ze mamy do czynienia z czasami rownoleglymi do naszych, tak wiele pytan pozostaje dzis bez odpowiedzi.

Dla Starego swiata wyspe odkryto dopiero w 1721 roku, przy czym podczas tygodniowego pobytu Holendrow udalo im sie zejsc na lad tylko na jeden dzien. Zderzenie kultur skonczylo sie smiercia 12 mieszkancow wyspy. Nastepne odwiedziny, tym razem Hiszpanow, mialy miejsce prawie 50 lat pozniej. Hiszpanie oglosili przynaleznosc wyspy do korony i nawet udalo im sie uzyskac podpisy pod (dla nikogo nie zrozumialym) porozumieniem hiszpansko polinezyjskim. Oddali 21 salw armatnich i (o ironio) nigdy nie wrocili, by skonsumowac zaaneksowana wyspe. Trzeci kontakt europejczykow zawdzieczamy kapitanowi Cookowi. Niestety ten wspanialy odkrywca, dotarl tu w 1774 roku po niemalze 100 dniach wyczerpujacej zeglugi i zastal wyspe w mizernym stanie. Bieda i wojny plemienne zniechecily go do zapuszczania w glab ladu. Po pieciu dniach odplynal w kierunku Tahiti, zaprowiantowany w jeden kosz manioku, w ktorym pod pierwsza warstwa kryly sie bryly lawy.

W czasach swej swietnosci wyspe zamieszkiwalo kilkanascie klanow, w sumie okolo 15000 ludzi. Kazda z wiosek miala swoje miejsce kultu i ceremoni, podobnie jak to mialo miejsce na innych wyspach Polinezji. Tam mielismy do czynienia z marae i posagami tiki (najwiekszy jaki widzielismy na Hiva Oa mial 2,7 m wysokosci). Tutaj rozwinal sie kult moai. Mieszkancy wykuwali i stawiali na oltarzach posagi swych zmarlych wodzow i waznych czlonkow klanu, by ci dawali im sile i ochrone. Wierzono, ze dusza zmarlych ma wplyw na przebieg wydarzen dlugo po ich smierci. Stali twarzami zwroceni ku swym wioskom. Moai byly wykuwane w miekkiej skale wulkanicznej w kamieniolomach na zboczach Rano Raruku. Powstalo ich ponad tysiac. Prace nad kazdym z posagow trwaly okolo roku. Uswiadamia to skale calego przedsiewziecia. Wraz z doskonaleniem technik, moai byly coraz wieksze i do ich postawienia i przetransportowania potrzebowano coraz wiecej pni drzew. Doprowadzilo to do degradacji i wyjalowienia wyspy. Zubozenie spowodowalo wasnie i w konsekwencji wojny miedzy klanami.

Jeszcze przed przybyciem pierwszych europejczykow zaczeto obalac posagi. Najprawdopodobniej chciano w ten sposob pozbawic mocy przeciwnika. Kontakt z kultura europejska tylko przyspieszyl proces zniszczenia. swiadomosc tego, ze inni ludzie sa bardziej cywilizacyjnie zaawansowani odebrala mieszkancom wiare w moc swoich idoli. James Cook jeszcze odnotowal, obok obalonych, stojace na platformach posagi. Ale szescdziesiat lat pozniej ostatni z moai upadl twarza do ziemi.

Wiek XIX to niewolnicza eksploatacja mieszkancow przez peruwianskich najemnikow. Ponad 2000 trafilo do pracy na plantacjach na kontynencie. W 1877 roku na wyspie pozostalo zaledwie 111 jej rdzennych mieszkancow. Na alarm zaczeli bic pierwsi misjonarze, ale bylo juz za pozno. Po zaaneksowaniu wyspy przez Chile, kropke nad i postawila firma zajmujaca sie hodowla owiec, ktorej Chile wydzierzawilo wyspe. Ta spedzila wszystkich mieszkancow w jedno miejsce Hanga Roa, a na wyspe sprowadzila okolo 70000 owiec. Zagrody pobudowano ze wszystkiego co bylo pod reka, niszczac wiekszosc sladow kultury mieszkancow tej tajemniczej wyspy. Dopiero w 1953 roku zniszczona wyspa wrocila we wladanie Chilijczykow. Dzis okolo polowe mieszkancow stanowia potomkowie rdzennej ludnosci. Wywalczyli sobie szereg przywilejow (brak podatkow, prawo do ziemi) i daza do uzyskania suwerennosci. To ostatnie wydaje sie jednak malo prawdopodobne.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: