Napisane przez: Hanuś | 2012/09/19

Powrót do Kanady i postój w Prince Rupert

Do Prince Rupert dotarliśmy w sobotę popołudniu, czyli zgodnie z przewidywaniami Mariusza. Neptun od wypłynięcia z Dutch Harbor wciąż nam sprzyjał. Pozwolił nam żeglować przez pięć dni, wiejąc od rufy raz z jednej raz z drugiej strony. Trochę nas pobujało, jak w wesołym miasteczku, ale nie narzekaliśmy połykając codziennie 180 – 190 mil. Piątego dnia żeglugi wcisnął się między nas a kontynent niż, który nas trochę połaskotał, wymuszając płynięcie pod wiatr. Był to jednak tylko jego skraj i nie przysporzył nam problemów. Ostatnie dwa dni musieliśmy się wspierać silnikiem, gdyż wiatr siadł, a rozbudowane fale wprowadzały genuę w nieprzyjemny łopot. Ale można powiedzieć, że i tak była to dobra pogoda. Delikatny wiatr od rufy nie przeszkadzał, a nawet delikatnie pomagał, gdy siłą napędową był nasz Perkins. Zawsze mogło wiać od dziobu ponad 25 węzłów i wtedy dopiero utrudniło by nam to żeglugę. Przez cały rejs mogliśmy się także cieszyć pięknymi wschodami słońca. Każdego dnia niebo mieniło się najróżniejszymi kolorami. Raz odkrywało paletę róży i fioletów, innego zaś dnia dominowały pomarańcze z czerwieniami.
Zbliżając się do lądu z utęsknieniem wypatrywaliśmy lasów. Kilka pojedynczych drzew widzieliśmy w Dutch Harour, jednak to tutaj mieliśmy po dwóch miesiącach ujrzeć wzgórza gęsto porośnięte świerkami. Na pierwszych mniejszych wyspach jeszcze przed Kaien Island wypatrzyliśmy zielone gaje. A brzegi przy Prince Rupert to była już leśna poezja.
Miejsce w marinie znalazło się dla nas bez najmniejszego problemu. Sezon żeglarski w Kolumbii Brytyjskiej praktycznie się skończył, więc nie spodziewaliśmy się tłumów. Po zacumwaniu bardzo szybko udało nam się odprawić. Mariusz załatwił to w parę minut przez telefon. Gdy formalności były już dopięte wyskoczyliśmy do pobliskiego baru, by szklaneczką whisky uczcić powrót do Kanady. 12 lipca opuszczaliśmy St.John’s, a 14 lipca ostatecznie pożegnaliśmy wchodnie wybrzeże Kanady wypływając z Trinity Bay w Nowej Fundlandii. Po przepłynięciu prawie 7000 mil, odwiedzeniu Grenlandii, pokonaniu lodów Arktyki dobiliśmy do zachodnich brzegów Kanady. Nasza wyprawa ma się zakończyć w Vancouver, jednak Marek musiał już z Prince Rupert wracać do kraju, dlatego właśnie tutaj świętowaliśmy, by uczcić to w pełnym składzie.
W Prince Rupert nie brakowało okazji do świętowania. Poza przywitaniem Kanady i pożegnaniem Marka mieliśmy jeszcze jedno ważne wydarzenie – w poniedziałek swoje 45 urodziny obchodził Kuba. Ciągle się wachał, czy nie wrócić do kraju i nie zrobić Romie niespodzianki, by z nią spędzić swoje urodziny. Jednak nie było możliwości by zdążyć jeszcze na poniedziałek do kraju, więc zrezygnował z obchodzenia urodzin w samolocie, co z resztą już kiedyś przerabiał, i został z nami. W poniedziałek rano do urodzinowego śniadania z szampanem zasiedliśmy już o 0700, gdyż przed 0800 Marek uciekał na samolot. Cały poniedziałek świętowaliśmy jako Kuby dzień – było urodzinowe śniadanie, urodzinowy lunch, urodzinowa kolacja, a to przeplatane życzeniami i uściskami. Ciasto urodzinowe też przygotowaliśmy, jednak nie starczyło już na nie sił i przełożyliśmy je na kolejny dzień. Mam nadzieję, że Kuba miło będzie wspominał swoje urodziny na pokładzie Katharsis II.


Responses

  1. Witamy na stalym ladzie! Bardzo sie ciesze, ze szczesliwie zamykacie kolejna nietuzinkowa karte w dzienniku Katharsis, pozdrawiam goraco i przedrejsowo, bo w sobote nareszcie zaczynam krotki, oj za krotki 😦 rejsik na Cykladach. Stopy wody w drodze do Vancouver!

  2. Serdeczne życzenia dla dzielnego Kubusia śle wierna załoga z Inowrocławia

  3. Howdy! Someone in my Facebook group shared this website with us so I came to take a look.
    I’m definitely loving the information. I’m bookmarking
    and will be tweeting this to my followers! Terrific blog and great design.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: