Grono kibiców i dobrych duchów naszej wyprawy wykracza daleko poza granice naszej ojczyzny. Aż sama się czasem dziwię w jaki […]


Grono kibiców i dobrych duchów naszej wyprawy wykracza daleko poza granice naszej ojczyzny. Aż sama się czasem dziwię w jaki […]

Nasz pobyt w Vancouver upłynął szybko i przyjemnie. Pomimo, że miasto to ma sławę deszczowego, nas ugościło słońcem. Raz tylko […]

W poniedziałek poza atrakcjami ze zwierzyną mieliśmy także ciekawe morskie doświadczenia. Przepływaliśmy przez Cieśninę Seymour, w której występują najsilniejsze na […]

Do północnych krańców Wyspy Vancouver dopłynęliśmy w sobotę o godzinie 1300. Nad ranem chmury i mgła rozwiały się. Delikatna bryza […]

W czwartek rano opuściliśmy Butedale i popłynęliśmy do oddalonego o kilkanaście mil Khutze Inlet, gdzie Mariusz zaplanował kilkugodzinny postój. Od […]

Prince Rupert dzieli od Vancouver niecałe 500 mil. Można tę drogę pokonać kanałami i cieśninami, podobnie jak w Patagonii. Nie […]

Do Prince Rupert dotarliśmy w sobotę popołudniu, czyli zgodnie z przewidywaniami Mariusza. Neptun od wypłynięcia z Dutch Harbor wciąż nam […]

Mariusz: Przed nami zasadnicza część Przejścia Północno Zachodniego – od wyspy Devon do Gjoa Haven na Wyspie Króla Williama. Tu […]

Kotwicę w Erebus and Terror Bay rzuciliśmy o godzinie 2100 łódkowego czasu (UTC-2). Przestawiliśmy zegarki i zyskaliśmy trzy godziny. Teraz […]

Wpłynięcie do Arktycznej Kanady uczciliśmy wystawnym, niedzielnym obiadem. Na naszym stole szyku zadały pieczone kaczki. Romka nafaszerowała je owocami (jabłkami, […]

Wraz z brzegami Grenlandii, gdzieś daleko za rufą została słoneczna pogoda. Błękitne niebo i ciepłe promienie słońca ostatnio muskały nas […]

Po piątkowym leniuchowaniu w Trinity Bay następnego dnia po śniadaniu mieliśmy podnosić kotwicę i od razu ruszać w drogę. Jednak […]