Napisane przez: Mariusz | 2012/08/09

Wyspa lodowa w Cieśninie Barrow

Mariusz:
Przed nami zasadnicza część Przejścia Północno Zachodniego – od wyspy Devon do Gjoa Haven na Wyspie Króla Williama. Tu w Gjoa Haven Vagabond II Janusza Kurbiela musiał spędzić dwie kolejne zimy, gdyż lody latem 1987 roku w ogóle nie puściły. Tą drogą szedł Amundsen, a później w 1977 roku Villy de Roos – pierwszy żeglarz, który przeszedł NWP w ciągu jednego sezonu.
Sytuacja lodowa ciągle się poprawia, ale zachodnie wiatry sprawiają, że wejście do Zatoki Peel raz jest otwarte, raz nie. Podobna sytuacja jest na południu w Przesmyku Jamesa Rossa, gdzie pojawia się otwarta woda (jak na załączonej mapce z 07 sierpnia godzina 1800 lokalna) lub zamyka 50% lodem (jak na dzisiejszej z 0500). Tak więc czeka nas jeszcze trochę emocji.
Ja wybrałem klasyczną drogę Amundsena przez Cieśninę Peel, zachodnim brzegiem Wyspy Somerset, gdyż dwa razy dziennie można odebrać aktualną sytuację lodową. Lubię wiedzieć co nas może spotkać i wolę zminimalizować rolę przypadku i szczęścia w żegludze, zwłaszcza lodowej. Billy Budd postanowił popłynąć do Gjoa Haven poprzez Prince Regent, czyli wschodnim brzegiem Somerset. Trasa ta wydaje się ciekawsza, ze względu na kilka historycznych miejsc, jak np.: Fury Beach – plaża, na którą wyrzucony został statek Fury z wyprawy Perrego w 1825 roku. Przez wiele lat zapasy z tego statku służyły kolejnym ekipom polarników.
Somerset od południa odzielony jest od Półwyspu Boothia Cieśniną Bellota. Jest to krótka, zaledwie 18 milowa cieśnina. Na jej wschodnim wejściu znajduje się ciekawy i warty odwiedzenia Fort Ross. Chcielibyśmy tam zajrzeć. Oznacza to dwukrotne przejście tej zdradliwej cieśniny. Zdradliwej ze względu na silne prądy – do 8 węzłów, wąski na zaledwie 2 kable przesmyk we wschodniej części oraz gwałtownie zmieniającą się sytuację lodową. Cieśnina ta została zdobyta po raz pierwszy w 1942 roku przez kanadyjski szkuner St. Roch.
Moja strategia jest następująca: chcemy wpłynąć na ostatnich dwóch godzinach wschodniego prądu i dotrzeć do Fort Ross, jeśli lody pozwolą. Gdyby wschodnia część była zablokowana (a nie mamy mapek lodowych), to zawsze będziemy mogli cofnąć się na wytracającej prędkość i zawracającej w kierunku zachodnim wodzie. Cieśninę Bellota zapewno pamiętają żeglarze z Solanusa. To z niej 23 sierpnia 2010 roku wysunął się czop lodowy, który zamknął cały Peel i przez który musieli się przebijać, zostawiając czerwoną farbę na krze.
Wypłynęliśmy o 0730 08.08.2012 (czyli wczoraj). Otaczała nas kompletna mgła. Billy Budd wyszedł 6 godzin przed nami i otrzymaliśmy od ich skippera Cliva maila, że podejście do Prince Regent jest OK. Jeszcze w zatoce zaczął nam wariować kompas. Dziwne to uczucie, kiedy nie widać brzegów odległych o kilkaset metrów, a nie można ustalić kierunku żeglugi. Oczywiście pomocny w tym jest GPS, ale ten reaguje stosunkowo wolno na zmiany kursu i do tego też potrafi zgubić sygnał. Kompas kręcił się w koło, a my próbowaliśmy powoli opuścić zatokę bazując na wskazaniach głębokościomierza. Po godzinie mgła na szczęście opadła.
W odległości szesnastu mil od naszego kotwicowiska natcknęliśmy się na lodową wyspę. Na mapie lodowej oznaczona jest pryzmatem. Nie mogłem oprzeć się pokusie, by do niej nie podpłynąć. Zwłaszcza, że wiatr na to pozwalał. Wyspa zrobiła na wszystkich wrażenie. Jej klifowe brzegi może nie są tak wysokie jak ściany gór lodowych w Disko Bay ale rozmiar całości wzbudza szacunek. Wyspa ma około 2 mil długości i mniej niż milę szerokości. Wysokość jej brzegu to 10 do 15 metrów. Biorąc pod uwagę, że przy płaskim kształcie pod wodą znajduje się 5 razy tyle lodu ile nad wodą, oszacowaliśmy jej masę na około 250 milionów ton. Jest to równowartość kilkuletniego wydobycia węgla w Polsce.
Postanowiłem spuścić ponton i „pobawić“ się trochę. Taka gratka już nas na pewno nie spotka podczas tego rejsu. Słońca oczywiście nie było. Wyspa zdawała się być o wiele stabilniejsza od potężnych gór lodowych. Te ostatnie pod wpływem wewnętrznych naprężeń i różnicy temperatur ciągle groźnie mruczały. Podpływanie pod góry niesie w sobie spore ryzyko: cielenia się lub co gorsze wywrócenia. Te bajeczne kształty góry uzyskują one poprzez wielokrotne fikołki. Nasza wyspa milcząc wzbudzała zaufanie.
Ekipa pontonowa odważyła sie nawet wpłynąc do jednego z kanionów. Jak się okazało, nie było to pęknięcie tej olbrzymiej kry, tylko regularne koryto rzeki. Woda w nim miała bajecznie turkusowy kolor, ze wzglęgu na dno, będące niebieskim lodem. Świadomość, że ten twór może pęknąć, a dodatkowo za zakrętem może czekać niedźwiedź, nie pozwoliła na realizację kolejnej pokusy – wspinaczki na wyspę.
Hania nie odmówiła sobie przyjemności wjechania na czubek naszego 30 metrowego masztu, skąd mogła zobaczyć niemal po horyzont potęgę tego lodowego placka. Po dwóch godzinach igraszek postanowiliśmy płynąć dalej.

09.08.2012 godzina 1200 (UTC-5), nasza pozycja: N 72 st. 16 min., W 95 st. 27 min. Płyniemy kursem rzeczywistym 165 stopni, z prędkością 8 węzłów, wiatr wieje z prędkością 7 węzłów z południowego kierunku. Znajdujemy się 19 mil od wejścia do Cieśniny Bellota, naszego dzisiejszego celu.


Responses

  1. ŁAŁ !!!

  2. Fantastic blog and pictures – thanks you for sharing your adventure with us! I’m looking forward to the next leg of your voyage. GOD SPEED

  3. Szacun. Od kilku dni jesteście przez nas śledzeni. Cieślina bellota i fort ross – ludzie na krańcu świata. Żeby to wszystko zrozumieć , – odpychanie growlerów tyczkami , tańce gór lodowych i wpływanie w rzeczki w wyspach lodowych – kilka godzin studiowania mapy i trzeba mieć niezłą wyobraźnię. Ale nurtuje nas jedno pytanie – jak już dopłyniecie do gjoa Haven – co dalej?? Przecież stamtąd można tylko wracać tą samą drogą albo próbować przebijać się przez cieślinę Berringa. Tak czy siak jesteśmy całym sercem z Wami Pozdrowienia dla wszystkich, gorące buziaki z Inowrocławia

  4. Oglądam Wasz blog codziennie jestem pod wrażeniem .Pozdrawiam Krzysiek ze Śląska

  5. Fajnie piszecie i extra foty. Czytamy regularnie. Super robota! Serdeczne pozdrowienia z Gdyni.Trzymamy kciuki. Powodzenia!

  6. […] https://katharsis2.com/2012/08/09/wyspa-lodowa-w-ciesninie-barrow/ […]

  7. Fabuła bliska każdemu, zalecam publikację


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: