Napisane przez: Hanuś | 2013/02/18

Wspomnienia z Meksyku cz.9 – Bahia Chacahua

Na rajskie miejsce postoju, z dala od cywilizacji, wśród złotych piasków meksykańskich plaż i zielonych palm, Mariusz wybrał Bahia Chacahua. Jest to pierwsze kotwicowisko na południe od Acapulco, oddalone od niego o ponad 130 mil morskich, gdzie przy słabym wietrze można się zatrzymać. Atrakcją tego miejsca, poza przepiękną plażą dla surferów, jest możliwość wpłynięcia do pobliskiej laguny otoczonej mangrowcami.
Do Bahia Chacahua dotarliśmy w środę 30 stycznia o 0830. Wypływając z Acapulco wiatr umożliwił nam postawenie spinakera i szybką jazdę do celu. Wieczorem wiało coraz mocniej, więc zrzuciliśmy naszego biało-czarnego potwora i w jego miejsce pojawił się motyl. Dystans do wybranego kotwicowiska pokonaliśmy znacznie szybciej niż zakładaliśmy. Po dopłynięciu wybraliśmy się na wycieczke pontonową do laguny, a następnie spędziliśmy miły dzień na plaży. Tutejsza restauracja ugościła nas rewelacyjnym jedzeniem i zimnym piwem, a surferzy zadbali o stronę widowiskową, szalejąc na falach.
Zdjęcia z dopiskiem MK zrobione zostały przez Madzię.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: