Wspomnienia z Meksyku cz.11 – Bahia Jicaral


Przed dopłynięciem do mariny Chahue w Huatulco zatrzyaliśmy się na jeden dzień w bardzo małej zatoce Jicaral. Występuje tam kawałek rafy koralowej z całym mnóstwem pływających kolorowych ryb. Prosto z rufy jachtu można było wskoczyć do wody, a po przepłynięciu kilkunastu metrów znaleźć się w obszarze ogrodzonym bojkami i objętym ochroną w ramach rezerwatu. Różnorodnośc ryb i ich mnogość robiły niesamowite wrażenie. Pływanie z maską szczególnie podobało się Kaśce, która dzielnie przemierzała samodzielnie cały akwen, a nawet popłynęła ze mną wpław na brzeg.

Kategorie:Ameryka Środkowa, Meksyk

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: