Napisane przez: Hanuś | 2010/09/13

Czas sie zegnac….

Piatek poswiecilismy na przygotowania do wyplyniecia zakupy, sztauowanie wszystkiego (zabezpieczanie przed obijaniem sie po lodce podczas plyniecia). Ja zegnalam sie z Taiohae, gdzie zdazylam sie przez trzy tygodnie zadomowic. Spotkalam sie w ciagu dnia z Fabianne, ktora podarowala mi polinezyjski naszyjnik i bardzo serdecznie pozegnala. Wieczorem wpadlismy do Patrycjuszy na lampke wina. Sa w trakcie remontu i zmieniaja wystroj lodki (maluja wnetrze na rozne kolory, Patrycja uszyla nowe pokrowce). Zrobilo sie duzo przytulniej. Spedzilismy mily wieczor pozegnania, usciski, podziekowania. Ciesze sie, ze ich spotkalam i udalo mi sie z nimi zaprzyjaznic. Wspaniali, zyczliwi ludzie, potrafiacy cieszyc sie zyciem. Dzieki nim lepiej poznalam lokalna ludnosc, ich zwyczaje, a poza tym czulam sie bezpiecznie, bo wiedzialam, ze w razie czego moge liczyc na ich pomoc. Dobrze bylo miec takich sasiadow.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: