Fatu Hiva piękna, ale tak to już jest z tym żeglowaniem, że nigdzie na dłużej się kotwicy nie zarzuca, tylko […]


Fatu Hiva piękna, ale tak to już jest z tym żeglowaniem, że nigdzie na dłużej się kotwicy nie zarzuca, tylko […]

no i znowu deszcz… ale skoro lokalna ludność zupełnie nic sobie z tego nie robi, to i my postanowiliśmy nie […]

po 14 dniach wspaniałej żeglugi ujrzeliśmy ląd – prześliczną, zieloną wyspę ze strzelistymi górami wyrastającymi wprost z oceanu…. Fatu Hiva, […]

w niedziele wiatr zelzal i juz tak nie pedzilismy; predkosc byla raczej lowcza, co sie sprawdzilo, bo przed zachodem slonca […]

w czwartek pisalam o poprawie pogody o coraz silniejszym wietrze, co utrzymalo sie przez nastepne dni, a nam pozwolilo pobic […]

w niedziele mielismy okazje do swietowania o 1200 na logu Katharsis II stuknelo 10000 mil morskich!!! tak naprawde, to od […]

wczoraj w poludnie Tomek zauwazyl, ze ciagniemy za saba, nisko pod powierznia wody, jakis ogon; po nieudanej probie wylowienia potwora […]

22.07. o godzinie 0800 czasu lokalnego zerwalismy kotwice Katharsis z dna Zatolki Wrakow i ruszylismy w nasz dlugi rejs; podzielilismy […]

trzeba się pożegnać z Galapagos i pożeglować dalej; nasza trzyosobowa załoga (Mariusz, Tomek i ja) wybiera się w najdłuższy jak […]

niedzielę spędziliśmy spokojnie w okolicach Puerto Ayora, zaczęliśmy od śniadanka w il Giardino – za Natalią od pierwszego dnia pobytu […]

po piątkowym leniuchowaniu – w sobotę pełna mobilizacja – o 0800 czekaliśmy przed hotelem na busa, który miał nas zabrać […]

na piątek nie planowaliśmy żadnych intensywnych i zorganizowanych wycieczek – dzień na zasadzie “na co przyjdzie nam ochota”; po śniadaniu […]