Mariusz: Nie dane nam było nacieszyć się Socorro. Ale nawet tak krótki pobyt wart był grzechu. Byliśmy tam jedynym jachtem. […]


Mariusz: Nie dane nam było nacieszyć się Socorro. Ale nawet tak krótki pobyt wart był grzechu. Byliśmy tam jedynym jachtem. […]

Po zostawieniu Cabo San Lucas za rufą obraliśmy kurs na południe ku Archipelagowi Revillagigedo. Początkowo planowaliśmy płynąć do Puerto Vallarta, […]

Ostatnie dni starego roku spędzaliśmy w Cabo San Lucas. Wieczór Sylwestrowy uczciliśmy kolacją na Katharsis i drinkiem w naszym ulubionym […]

Prowadzenie bloga ma sens i daje również mi najwięcej radości, gdy pisany jest na bieżąco. Gdy dzielę się tym co […]

Po czterech cudownych dniach spędzonych w Zatoce Frailes w sobotę nad ranem 22 grudnia podnieśliśmy kotwicę i obraliśmy kurs na […]

W Cabo San Lucas na dobre zaczyna się nasza kolejna przygoda z Meksykiem. Wiosną tego roku ponad miesiąc spędziliśmy na […]

Dwa miesiące spędzone w San Diego upłynęły przede wszystkim pod hasłem dopieszczania Katharsis. Poza zaplanowaną wymianą bomu, żagli i olinowania […]
Na blogu zapanowała ostatnio karygodna cisza… Smutno mi, bo lubię się z Wami dzielić tym co dzieje się u mnie […]

Katharsis już ponad trzy tygodnie stoi w marinie w głębokiej Zatoce San Diego. Ja zdążyłam stęsknić się za dużą wodą, […]

W sobotnie popołudnie wyruszyłam poza marinę. Już w tygodniu robiłam wypady do Loma Point (najbliższe centrum, zagłębie stoczni i najróżniejszych […]

Po ostatnich intensywnych miesiącach na blogu zapanowała cisza. Ale jest to tylko chwilowa przerwa. Od paru dni jestem na Katharsis […]

Grono kibiców i dobrych duchów naszej wyprawy wykracza daleko poza granice naszej ojczyzny. Aż sama się czasem dziwię w jaki […]